Hektor, to kocurek który przed zimą trafił do naszego ogrodu. Był kociakiem oswojonym, łagodnym, prawdopodobnie mieszkał z ludźmi, bo nie wiedział co to auto. Kiedy potrącił go samochód trafił do naszego ogrodu, gdzie wrócił do zdrowia, dostał opiekę, spanie i jedzenia, jednak fakt iż chodził jak paw po ulicach przerażało nas. Postanowiliśmy zawieźć go do lekarza weterynarza, okazało się że jego biel była zbyt biała jak na kota ulicy, był czystym kotkiem. Zrobiliśmy mu badania FeLV i FIV, odrobaczyliśmy, zaszczepiliśmy i wysterylizowaliśmy, nastała zima i Hektor zamieszkał u nas. Jednak w naszej domowej hodowli nasze koty ustanowiły już swoją hierarchię, zwłaszcza kocury kryjące oraz kotki które posiadały małe kociaki nie traktowały przyjaźnie Hektora. On ze względu na spokojne usposobienie był uległy i nie szukał zaczepki. Mam wrażenie że nie jest u nas szczęśliwy, przyjaźnie reaguje gdy mnie widzi, bo mieszka na piętrze z dzieciakami, staram się wtedy poświęcić mu chwilę, ale ubolewam że nie może chodzić po całym mieszkaniu. Nie chcę go więzić. Szukamy dla Hektora kochającego domu, gdzie nie ma zwierząt, gdzie człowiek poświeci chwilę dziennie Hektorowi aby go wygłaskać i porozmawiać, pokocha go. To spokojny i ułożony kocurek.
-
Klaudia ; ):
-
Aneta A.:
-
Panna A:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›